Witaj na blogu Trybka w kilcie!

Cześć!

Skoro tu trafiłeś/trafiłaś, to znaczy, że strona wreszcie żyje. Serio – miała powstać już wieki temu, właściwie od momentu, kiedy zacząłem pracować. Przez lata ciągle słyszałem te same pytania od klientów, znajomych, ludzi z polecenia… A strona mogłaby przecież to wszystko uporządkować. No i oto jest – lepiej późno niż wcale.

Ale skoro już siadłem do komputera, to pomyślałem sobie: może ta strona to nie tylko wizytówka moich usług, ale też coś więcej? Może to będzie miejsce, gdzie od czasu do czasu wrzucę coś od siebie – luźne przemyślenia, wspomnienia z podróży, obserwacje z codziennej pracy? Coś w stylu cyfrowego notatnika. Bo do Facebooka, Instagrama i reszty tej medialnej karuzeli jakoś nigdy mnie nie ciągnęło. To nie moja bajka.

Planuję podzielić bloga na dwa główne tematy:

  • Moje prywatne podróże

To będą bardzo subiektywne (czasem aż do przesady) relacje z miejsc, które odwiedziłem sam albo z rodziną. Co nas tam spotkało, co mnie zaskoczyło, co może się przydać innym. Nie będzie to przewodnik w stylu „5 atrakcji, które musisz zobaczyć”, raczej moje spojrzenie – a ono, nie ukrywam, bywa specyficzne.

  • Szkocja i moja praca

Tutaj chcę dzielić się doświadczeniami z pracy przewodnika i kierowcy w Szkocji. Ale uwaga – nie będzie to kolejny blog pod SEO i zasięgi. Żadnych clickbaitów, żadnych list typu „TOP 10 zamków”. Zamiast tego: praktyczne porady, obserwacje z trasy, czasem coś śmiesznego, czasem coś, co mnie ruszyło. Pisane po ludzku, z mojej perspektywy.

Zanim te wszystkie Trybkowe zapiski ujrzą światło dzienne w pełnej krasie, czeka mnie jeszcze jedno: muszę nauczyć się obsługiwać to cholerne narzędzie, jakim jest blog i cała ta strona. Ale spokojnie – z czasem ogarnę. A jak nie, to i tak coś tu wrzucę, choćby na przekór technologii.

Dzięki, że tu jesteś – mam nadzieję, że zostaniesz na dłużej.
Trybek

Podobne wpisy